Recenzje - Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich - Mali Turyści - Atrakcje turystyczne, ciekawe miejsca dla dzieci

Wyszukiwarka

Wyszukiwanie szczegółowe

Wyszukiwanie na mapie

Czy wiesz, że...

...w Świerkocinie znajduje się Zoo Safari, które jest pierwszym Ogrodem Zoologicznym w Polsce, przez które można przejechać samochodem i zobaczyć dzikie zwierzęta z bardzo bliska?

Dowiedz się więcej

Patronat

http://www.szlakrzemiosla.pl/ http://www.teatr.gniezno.pl/ http://www.silentio.pl/co-robimy/do-barcelony-po-zdrowie/ http://pomagamy.dbv.pl http://pieknoistnieje.maliturysci.pl/
Partnerzy

Reklama

Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny im. Teodory i Izydora Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich

Data dodania: 15.09.2009

Dotyczy wpisu: Kaszubski Park Etnograficzny

Autor: Magdalena Biała - Boguszewska

Wyprawa we Wdzydze Kiszewskie była dość spontaniczna. Sobotnie słońce skłoniło nas do wyjścia z domu. Nie wiadomo ile jeszcze takich pięknych, słonecznych dni nas czeka nim jesień zawita na dobre. Spojrzeliśmy na mapę i wypadło na Wdzydze.
Okazało się, że to doskonały pomysł. Jazda samochodem z Gdańska zajmuje około 1 godziny i 10 minut. Zaparkowaliśmy na parkingu koło zajazdu u Sołtysa, który mieści się po przeciwnej stronie Muzeum. Postój kosztuje 3 zł.
Kaszubski Park Etnograficzny założony został w 1906 roku przez małżeństwo Gulgowskich. Było to pierwsze na ziemiach polskich muzeum na wolnym powietrzu. W roku 1948 muzeum przeszło do Skarbu Państwa.
Na obszarze 22 hektarów zgromadzono ponad 40 obiektów architektury ludowej z planowanych docelowo 80-ciu. Są to zagrody chłopskie i szlacheckie, chałupy i dworki, szkoła, kościół oraz wiatraki, kuźnia i tartak. Obiekty wyposażone są w meble, sprzęty gospodarcze, narzędzia rolne.
Kiedy spaceruje się ścieżkami pomiędzy drewnianą zabudową poczuć można ducha kaszubskiej wsi. Zapach drewna i zieleni jakiej sporo wokół sprawił, że wpadliśmy w melancholijny nastrój. Franek biegał jak oszalały od jednego domku do drugiego. Najbardziej podobał mu się wiatrak, do którego można wejść i zobaczyć jego olbrzymie wnętrze. Przy jednym z domków, który pokazywał typową zabudowę gospodarczą, w ogrodzie zielnym stał strach na wróble. Do tej pory Franek widział takiego stracha tylko na obrazku więc zrobiło to na nim ogromne wrażenie, koniecznie chciał go dotknąć. Niedaleko drewnianego kościółka pani karmiła butelką malutkie, dwutygodniowe kocięta. Radości dostarczył mu także dzwonek ustawiony przed szkołą. Wzywał on dzieci na lekcję. Trzeba było energicznie pociągnąć za drążek, żeby zadzwonić.
Swobodny spacer po skansenie wymaga co najmniej 2 godzin. Potem można wstąpić do Karczmy, która znajduje się na terenie Parku, na posiłek. Można także zjeść coś w Zajeździe u Sołtysa, gdzie polecić należy pierogi z kaszą. Przed Zajazdem Jest piękny drewniany plac zabaw gdzie dzieciaki maja prawdziwy raj. Tu również można kupić pamiątki : ręcznie uplatane kosze, drewniane rzeźby i zabawki, haftowane serwetki. Franek kupił sobie mały drewniany wiatrak.
Muzeum można zwiedzać cały rok a dokładna rozpiska co do godzin i cen biletów jest dostępna na stronie www.muzeum-wdzydze.gda.pl
Innowacyjna Gospodarka